
Przed piłkarzami WARMII Grajewo kolejne ligowe spotkanie przed własną publicznością. W sobotę 12 września o godzinie 16:00, w ramach 6. kolejki IV ligi podlaskiej, podopieczni trenera Karola Salika podejmą na Stadionie Miejskim im. Witolda Terleckiego PIONIER Brańsk. Mecz pierwotnie miał być rozegrany w Brańsku, lecz ze względu na modernizację nawierzchni tamtejszego stadionu nasi rywale poprosili o zgodę na rozegranie jesiennego meczu obu drużyn w Grajewie. Zgodziliśmy się i w tej sytuacji w sobotę gospodarzem będzie WARMIA a w rundzie wiosennej zagramy w Brańsku jako goście.
Nasz zespół bardzo dobrze rozpoczął sezon. Po pięciu kolejkach WARMIA pozostaje niepokonana – ma na koncie cztery zwycięstwa, jeden remis i z dorobkiem 13 punktów zajmuje drugie miejsce w tabeli. Grajewianie ustępują jedynie KS Wasilków, który wygrał wszystkie dotychczasowe spotkania i zgromadził 15 punktów.
WARMIA jest także najskuteczniejszym zespołem ligi. W pięciu meczach zdobyliśmy aż 23 bramki, tracąc 8.Przypomnijmy, że nasz zespół rozpoczął rozgrywki od wyjazdowych zwycięstw 3:2 z ŁKS II Łomża i 6:2 z POMORZANKĄ Sejny. Później, w pierwszym meczu przed własną publicznością, rozgromił PW HOME LZS Krynki aż 9:0. W czwartej kolejce grajewianie zremisowali 2:2 na trudnym terenie z RUCHEM Wysokie Mazowieckie, a przed tygodniem po pełnym emocji spotkaniu pokonali w Grajewie SUPRAŚLANKĘ Supraśl 3:2.
Ostatni mecz nie należał do łatwych. SUPRAŚLANKA dwukrotnie obejmowała prowadzenie, a po pierwszej połowie WARMIA przegrywała 1:2. Po przerwie nasz zespół odwrócił jednak losy spotkania. Najpierw do remisu doprowadził Dawid Kalinowski, a w 70. minucie zwycięską bramkę zdobył Priestley Boateng. Grajewianie pokazali charakter i po raz kolejny udowodnili, że na własnym stadionie bardzo trudno odebrać im punkty. Skazywana na wysoką porażkę w Grajewie SUPRAŚLANKA okazała się nadspodziewanie trudnym rywalem. Tym razem przedmeczowe prognozy wskazują, że skala trudności dla naszej drużyny mocno wzrośnie.
W sobotę do Grajewa przyjedzie PIONIER, który po pięciu kolejkach zajmuje siódme miejsce w tabeli. Zespół z Brańska zgromadził 9 punktów, odnosząc trzy zwycięstwa i ponosząc dwie porażki. Bilans bramkowy naszego najbliższego rywala wynosi 11:15. Sobotnie spotkanie będzie miało również ciekawy podtekst. Trener PIONIERA 44-letni Przemysław Masłowski jest wychowankiem WARMII i przez wiele lat bronił barw naszego Klubu. Będąc wciąż czynnym zawodnikiem (dwa rozegrane mecze w ubiegłym sezonie!) rozpoczął pracę szkoleniową. To właśnie pod jego wodzą PIONIER wywalczył awans do IV ligi, a jako beniaminek był jedną z największych rewelacji poprzedniego sezonu.
PIONIER rozpoczął sezon od efektownego zwycięstwa 4:3 na wyjeździe z HETMANEM Tykocin. W drugiej kolejce przed własną publicznością pewnie pokonał KRYPNIANKĘ Krypno 3:0. Później przyszły jednak dwie bardzo wysokie porażki – 0:5 z WISSĄ Szczuczyn i 0:5 z KS Wasilków. Oba wyniki są jednak bardzo niemiarodajne. W Szczuczynie zespół z Brańska od 25 minuty grał osłabiony brakiem dwóch ważnych dla drużyny obrońców – Jacka Dzienisa i Pawła Zabrockiego, którzy zostali usunięci z boiska przez sędziego głównego spotkania Mateusza Jemielitego. Co ciekawe czerwona kartka Dzienisa została anulowana i mógł on zagrać w kolejnym spotkaniu, ale wynik meczu z WISSĄ pozostał niezmieniony. W następnej kolejce w Wasilkowie PIONIER zagrał bez Zabrockiego, co na pewno też miało wpływ na osłabienie składu i przyczyniło się do wysokiej porażki z liderem podlaskiej IV ligi.
Kiedy wydawało się, że zespół z Brańska wpadł w poważny kryzys, w minioną niedzielę PIONIER sprawił sporą niespodziankę. Na wyjeździe pokonał 4:2 ŁKS II Łomża, który wcześniej wygrał trzy z czterech ligowych spotkań. Ten wynik jest najlepszym ostrzeżeniem dla WARMII przed sobotnim meczem. PIONIER pokazał, że potrafi być bardzo groźny, zwłaszcza gdy rywal zostawi mu miejsce do szybkich ataków.
Zespół z Brańska w podlaskiej IV lidze występuje drugi sezon. Ubiegłoroczny beniaminek zajął w końcowej tabeli zakończonych w czerwcu rozgrywek wysokie piąte miejsce. W letniej przerwie zespół został bardzo poważnie wzmocniony. Do Brańska przybyli doświadczeni zawodnicy tacy jak: Łukasz Trąbka (OLIMPIA Zambrów), Damian Wysocki (KS Wasilków) a przede wszystkim niezwykle skuteczny napastnik Bartosz Giełażyn, który przez kilka ostatnich lat strzelał mnóstwo goli dla ZNICZA Biała Piska i w ostatnich dniach okienka stał się bohaterem sensacyjnego transferu. Pozyskanie tego piłkarza dowodzi, że w Brańsku tworzy się niezwykle mocny zespół, który – całkiem nieprzypadkowo – opiera się na doświadczonych zawodnikach, mających za sobą w przeszłości grę w Białej Piskiej. W kadrze PIONIERA jest ich aż ośmiu: Karol i Andrzej Kosińscy, Mateusz Jambrzycki, Łukasz Trąbka, Jacek Dzienis, Paweł Zabrocki i Bartosz Giełażyn. Ósmym zawodnikiem w kadrze ekipy trenera Masłowskiego jest… on sam wciąż figurując w wykazie zawodników zgłoszonych do rozgrywek na ten sezon. Nietrudno się domyślić, że to właśnie osoba trenera jest magnesem, który przyciąga piłkarzy, których dobrze zna z okresu swojej pracy w ZNICZU. Duże zainteresowanie władz samorządowych, rozwój infrastruktury sportowej w mieście – to wszystko sprawia, że PIONIER na poważnie zaistniał w podlaskim futbolu i wyraźnie chce jeszcze więcej! Oprócz wyżej wymienionych zawodników przed sezonem do PIONIERA dołączyli też: Adam Czerchlański (BOCIAN Boćki), Mateusz Kosiński (CRESOVIA Siemiatycze) i Kamil Lisiewicz (KRYPNIANKA Krypno). Z zespołu odeszli Julian Kondraciuk i Filip Zimnoch (obaj KRYPNIANKA Krypno) oraz Karol Styś (RUCH Wysokie Mazowieckie)
Oba zespoły spotkały się w rozgrywkach 2025/2026 dwukrotnie. Jesienią w Grajewie padł remis 1:1. PIONIER objął prowadzenie po samobójczym trafieniu Edisona, a punkt dla WARMII uratował Mikołaj Siemieniuk.
Znacznie lepiej wspominamy marcowy rewanż. 15 marca tego roku na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Bielsku Podlaskim WARMIA pokonała ówczesnego wicelidera tabeli 3:1. Prowadzenie dał nam w 10. minucie Rafał Kalinowski, wykorzystując rzut karny. Jeszcze przed przerwą z jedenastu metrów wyrównał Tymoteusz Kulik. Po zmianie stron trafiali już tylko grajewianie – Priestley Boateng oraz Bartosz Bukowski z rzutu karnego.
Bilans dotychczasowych spotkań obu zespołów w IV lidze jest więc korzystny dla WARMII: dwa mecze, jedno zwycięstwo naszego zespołu i jeden remis, bramki 4:2.
W sobotę WARMIA będzie faworytem, ale ostatni wynik PIONIERA w Łomży powinien skutecznie przestrzec nas przed jakimkolwiek lekceważeniem rywala. Drużyna z Brańska po dwóch bolesnych porażkach potrafiła szybko się podnieść i zdobyć komplet punktów na boisku mocnego przeciwnika.
Dla naszego zespołu cel pozostaje niezmienny – trzy punkty i utrzymanie miejsca w ścisłej czołówce tabeli. Tym bardziej, że lider z Wasilkowa w tej kolejce jedzie na trudny wyjazd do Michałowa. WARMIA musi jednak przede wszystkim patrzeć na siebie i zrobić wszystko, by po raz trzeci w tym sezonie zwyciężyć przed własną publicznością.
Stadion Miejski im. Witolda Terleckiego wciąż pozostaje naszą twierdzą. W całym poprzednim sezonie WARMIA jako jedyny zespół IV ligi podlaskiej nie przegrała w Grajewie ani jednego ligowego spotkania. W obecnych rozgrywkach rozegraliśmy u siebie dwa mecze i oba wygraliśmy – 9:0 z PW HOME LZS Krynki oraz 3:2 z SUPRAŚLANKĄ. Chcemy, aby ta seria trwała jak najdłużej!
Cel na sobotę jest jasny – kolejne trzy punkty!
Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców WARMII na Stadion Miejski im. Witolda Terleckiego. Liczymy na Waszą obecność i głośny doping. Pomóżcie naszej drużynie w walce o piąte zwycięstwo w tym sezonie!
WARMIA Grajewo – PIONIER Brańsk
Sobota, 12 września 2026 r., godz. 16:00
Stadion Miejski im. Witolda Terleckiego w Grajewie
Kasa biletowa będzie czynna od godziny 15:00.
Ceny biletów: 10 zł (bilet normalny), 6 zł (bilet ulgowy). Kobiety, dzieci i młodzież do lat 15 – wstęp bezpłatny.




