
WARMIA Grajewo po niezwykle emocjonującym i pełnym zwrotów akcji spotkaniu pokonała na Stadionie Miejskim im. Witolda Terleckiego SUPRAŚLANKĘ Supraśl 3:2. Grajewianie dwukrotnie musieli odrabiać straty, a decydującego gola zdobyli w drugiej połowie. Później mieli jeszcze rzut karny, którego nie wykorzystali, a w końcówce musieli odpierać ataki ambitnych gości. Ostatecznie trzy punkty zostały w Grajewie.
Po ubiegłotygodniowym remisie 2:2 z RUCHEM Wysokie Mazowieckie WARMIA chciała wrócić na zwycięską ścieżkę. Zadanie nie było jednak łatwe, bo SUPRAŚLANKA od początku spotkania postawiła gospodarzom trudne warunki i dwukrotnie obejmowała prowadzenie.
Pierwsze minuty należały do WARMII. Grajewianie długo utrzymywali się przy piłce, ale początkowo niewiele z tego wynikało. W 8. minucie Dawid Kalinowski próbował znaleźć w polu karnym Priestleya Boatenga, jednak naszemu napastnikowi zabrakło zaledwie kilku centymetrów, aby sięgnąć piłki. Trzy minuty później gospodarze otrzymali bardzo dobrą okazję po rzucie wolnym z około 16 metrów. Rafał Kalinowski uderzył jednak niecelnie.
W 13. minucie WARMIA była już bardzo blisko otwarcia wyniku. Świetnym odbiorem popisał się Dawid Kalinowski, następnie dograł piłkę w pole karne, ale strzał Rafała został zablokowany przez jednego z obrońców.
Chwilę później nastąpił pierwszy poważny cios ze strony SUPRAŚLANKI. W 15. minucie goście przeprowadzili bardzo dobry kontratak. Kuczyński idealnie dograł piłkę do Gabora Żukowskiego, a ten z bliska pokonał Wiktora Mysiewicza. WARMIA przegrywała 0:1.
Gospodarze szybko ruszyli do odrabiania strat. W 18. minucie Dawid Kalinowski kapitalnie obsłużył Boatenga. Priestley dobrze zabrał się z piłką, ale jego uderzenie minęło bramkę. Chwilę później Rafał Kalinowski podał do młodszego brata, jednak Dawid spudłował.
W 22. minucie WARMIA otrzymała znakomitą okazję na wyrównanie. W polu karnym faulowany był Boateng, a sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Rafał Kalinowski i zachował zimną krew. Pewnym strzałem pokonał bramkarza SUPRAŚLANKI i w 23. minucie doprowadził do remisu 1:1.
Wydawało się, że WARMIA przejęła kontrolę nad spotkaniem, ale w 29. minucie ponownie musiała odrabiać straty. Po akcji gości piłka odbiła się przed polem karnym, dopadł do niej Błażej Jung i skutecznym uderzeniem dał SUPRAŚLANCE prowadzenie. Było 1:2.
Grajewianie nie zamierzali jednak odpuszczać. W 33. minucie dobrze współpracowali Boateng i Aleks Kuźma, a akcję strzałem zakończył ten drugi. Piłka nie znalazła jednak drogi do siatki. W końcówce pierwszej połowy goście jeszcze kilkukrotnie próbowali wykorzystać szybkie kontrataki. W 42. minucie dobrze interweniował Mysiewicz.
Niestety, w doliczonym czasie gry doszło do bardzo groźnie wyglądającego starcia. Wiktor Mysiewicz zderzył się z Gibulskim i ucierpiał w głowę. Bramkarz WARMII przez dłuższy czas był opatrywany przez służby medyczne i ostatecznie nie był w stanie kontynuować gry. Konieczna była wymuszona zmiana. Wiktora zabrała do szpitala karetka pogotowia i odniesiony uraz wykluczy go z gry na dłuższy czas. Trzymamy kciuki i życzymy dużo zdrowia za jak najszybszy powrót do pełnej sprawności naszego golkipera!
Po sześciu doliczonych minutach sędzia zakończył pierwszą połowę. WARMIA schodziła do szatni przegrywając 1:2, a dodatkowym powodem do niepokoju była kontuzja naszego bramkarza. Jeszcze raz Wiktor, dużo zdrowia!
Po przerwie WARMIA ruszyła zdecydowanie do przodu. Trener Karol Salik dokonał dwóch zmian, a gospodarze od pierwszych minut drugiej połowy zaczęli coraz mocniej naciskać na rywala.
W 50. minucie Szymon Żabiuk prostopadłym podaniem uruchomił Dawida Kalinowskiego. Młodszy z braci Kalinowskich trafił do siatki, ale niestety znajdował się na pozycji spalonej i gol nie został uznany.
Chwilę później bardzo dobre wejście z piłką na połowę przeciwnika zaliczył Klebus, który został sfaulowany i otrzymaliśmy groźny rzut wolny. W 54. minucie na boisku pojawił się Edison, a już minutę później WARMIA doprowadziła do wyrównania.
W 55. minucie oglądaliśmy jedną z najładniejszych akcji gospodarzy w tym spotkaniu. Boateng świetnie współpracował z Dawidem Kalinowskim, który otrzymał piłkę w idealnym momencie i oddał znakomity strzał. Piłka zatrzepotała w siatce, a WARMIA doprowadziła do remisu 2:2!
Od tego momentu grajewianie zaczęli dominować. W 60. minucie strzał Żabiuka został zablokowany, a dobitka Siemieniuka minimalnie minęła bramkę. Cztery minuty później SUPRAŚLANKĘ uratował Stypułkowski, który fantastyczną interwencją pozbawił Dawida Kalinowskiego sytuacji sam na sam.
Chwilę później dobrze interweniował również Dominik Okulewicz, a w 67. minucie WARMIA ponownie była bardzo blisko objęcia prowadzenia. Po dobrej akcji strzelał Wiktor Gęgotek, ale po interwencji obrońcy piłka minimalnie minęła bramkę. Kilkadziesiąt sekund później obrońca SUPRAŚLANKI znów w ostatniej chwili interweniował tuż przed linią bramkową po strzale Dawida Kalinowskiego.
Gospodarze nie zwalniali. W 68. minucie mieliśmy serię aż trzech rzutów rożnych, a chwilę później kolejną świetną okazję stworzył Żabiuk. Jego podanie strzałem zakończył Gęgotek, ale tym razem kapitalnie spisał się Rekus.
Na szczęście bramkarz SUPRAŚLANKI był bezradny minutę później.
W 70. minucie WARMIA wreszcie dopięła swego. Mikołaj Siemieniuk posłał znakomite dośrodkowanie w pole karne, a Priestley Boateng idealnie wyszedł w powietrze i kapitalnym strzałem pokonał Rekusa. 3:2 dla WARMII!
Grajewianie odwrócili losy spotkania i po raz pierwszy w tym meczu znaleźli się na prowadzeniu.
SUPRAŚLANKA próbowała odpowiedzieć. W 76. minucie groźnie uderzał Kuczyński, ale piłka przeleciała minimalnie nad bramką Okulewicza. Dwie minuty później swoich sił próbował Siemieniuk, jednak Rekus zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką.
W 80. minucie WARMIA była o włos od czwartego gola. Po rzucie rożnym Edison oddał strzał głową, po którym piłka trafiła w słupek!
Chwilę później gospodarze otrzymali kolejną znakomitą okazję. W 81. minucie Nakagawa sfaulował w polu karnym Dawida Kalinowskiego i sędzia po raz drugi tego dnia wskazał na jedenasty metr.
Do piłki ponownie podszedł Rafał Kalinowski. Tym razem jednak górą był Rekus, który obronił rzut karny. Bramkarz SUPRAŚLANKI poradził sobie również z dobitką Siemieniuka. WARMIA nie zdołała więc zamknąć spotkania czwartym trafieniem.
Końcówka zrobiła się nerwowa. W 87. minucie w grze obu drużyn pojawiło się sporo chaosu, a dwie minuty później na spalonym znalazł się Boateng. W 89. minucie kapitalną interwencją popisał się Okulewicz, broniąc groźny strzał Błażeja Junga.
W doliczonym czasie gry WARMIA mogła jeszcze zdobyć czwartego gola. Żabiuk oddał bardzo dobre uderzenie, ale piłka przeleciała minimalnie obok spojenia słupka i poprzeczki.
Chwilę później zrobiło się bardzo nerwowo. Dzięgielewski brutalnie sfaulował Szymona Żabiuka i został ukarany żółtą kartką. WARMIA zdołała jednak przetrwać ostatnie minuty.
Sędzia zakończył spotkanie, a WARMIA mogła świętować niezwykle cenne zwycięstwo 3:2!
To był mecz, w którym nasz zespół musiał wykazać się nie tylko piłkarskimi umiejętnościami, ale również charakterem. Dwukrotnie przegrywaliśmy, a mimo to potrafiliśmy odwrócić losy spotkania. Po przerwie WARMIA zdecydowanie przejęła inicjatywę, stworzyła sobie wiele znakomitych okazji i zasłużenie wyszła na prowadzenie.
Bohaterem spotkania został bez wątpienia Priestley Boateng, który najpierw wywalczył rzut karny wykorzystany przez Rafała Kalinowskiego, a następnie sam zdobył zwycięską bramkę. Bardzo ważną rolę odegrali również Dawid Kalinowski, niezwykle aktywny przez całe spotkanie, oraz Mikołaj Siemieniuk, który zanotował asystę przy decydującym trafieniu.
WARMIA po remisie z RUCHEM Wysokie Mazowieckie wraca więc na zwycięską ścieżkę. Trzy punkty zostają w Grajewie, a nasz zespół po niezwykle emocjonującym spotkaniu pokonuje SUPRAŚLANKĘ 3:2.
To nie było łatwe popołudnie. To nie było zwycięstwo odniesione bez problemów. Ale właśnie takie mecze budują drużynę.
WARMIA walczyła do końca. I została za to nagrodzona.
Oficjalnym sponsorem tego spotkania był salon MEWA-GSM.

05.09.2026 Grajewo, Stadion Miejski im. Witolda Terleckiego
WARMIA Grajewo – SUPRAŚLANKA Supraśl 3:2 (1:2)
Bramki: 0:1 Gabor Żukowski 15′, 1:1 Rafał Kalinowski (rzut karny) 23′, 1:2 Mateusz Konończuk 29′, 2:2 Dawid Kalinowski 55′, 3:2 Priestley Boateng 70′
WARMIA: 52.Mysiewicz (45′+ 33.Okulewicz) – 20.Romanowski, 27.Klebus, 2.Matysiewicz (56′ 18.Edison) – 7.Kułak (46′ 11. Gęgotek), 16.Bukowski (46′ 8.Siemieniuk), 88.Żabiuk, 17.Kuźma (86′ 4.Mikucki) – 22.D.Kalinowski, 15.Boateng, 10.R.Kalinowski (Kpt)
REZERWA: 33.Okulewicz – 4.Mikucki, 5.Turczewski, 7.Kułak, 11.Gęgotek, 18.Edison, 19.Cylwik, 33.Ziegler
TRENER: Karol Salik
SUPRAŚLANKA: 1.Rakus – 4.Żukowski, 5.Chalecki, 6.Kozłowski (79′ 3.Bukowski), 7.Kuczyński, 9.Rutkowski (62′ 17.Dzięgielewski), 10.Rudkowski, 11.Konończuk (71′ 2.Nakagawa), 19.Karpiński, 55.Stypułkowski (83′ 8.Jung), 99.Gibulski
REZERWA: 12.Kowalczuk – 2.Nakagawa, 3.Bukowski, 8.Jung, 17.Dzięgielewski, 20.Bergin, 22.Bykowski
TRENER: Dominik Kozłowski
Sędzia: Jakub Rutkowski (Podlaski ZPN)
Żółte kartki: Boateng, Gęgotek, Żabiuk (WARMIA), Rudkowski, Dzięgielewski (SUPRAŚLANKA)




