
Nie można było wymarzyć sobie bardziej emocjonującego początku nowego sezonu IV ligi podlaskiej! W niedzielne przedpołudnie piłkarze WARMII Grajewo pokonali na wyjeździe rezerwy ŁKS-u Łomża 3:2, choć w drugiej połowie w ciągu zaledwie dwóch minut roztrwonili dwubramkową przewagę. O zwycięstwie zdecydował gol Mikołaja Siemieniuka w 65. minucie.
Inauguracja sezonu zapowiadała się dla naszego zespołu jako trudne zadanie. ŁKS II był przecież rewelacją ubiegłorocznych rozgrywek Klasy Okręgowej, którą wygrał w imponującym stylu – 27 zwycięstw w 30 meczach, 83 punkty i aż 137 strzelonych goli. Dodatkowym ostrzeżeniem był styczniowy sparing, w którym młody zespół z Łomży pokonał WARMIĘ 2:0. Tym razem stawka była jednak zupełnie inna i podopieczni trenera Karola Salika pokazali, że do nowego sezonu przystąpili bardzo dobrze przygotowani.
Pierwszy kwadrans nie przyniósł większych emocji. Gospodarze próbowali swoich szans, ale bez większego zagrożenia dla bramki Kacpra Radziszewskiego. W 18. minucie WARMIA mogła objąć prowadzenie. Kapitalnym strzałem zza pola karnego popisał się Rafał Kalinowski, ale bramkarz ŁKS-u Michał Dębski z najwyższym trudem zdołał odbić piłkę. Chwilę później grajewianie przeprowadzili kolejną dobrą akcję, a w 23. minucie dopięli swego. Priestley Boateng wypracował sytuację, którą z bliska wykorzystał Dawid Kalinowski. 0:1!
WARMIA nie zamierzała się cofać. W 34. minucie Aleksander Kuźma popisał się znakomitą akcją lewą stroną boiska, a jego dośrodkowanie było wręcz idealne. Priestley Boateng znalazł się w odpowiednim miejscu i skierował piłkę do siatki. 0:2!
Do przerwy grajewianie prowadzili zasłużenie, choć gospodarze również mieli swoje okazje. W kilku sytuacjach dobrze interweniował Radziszewski, a raz łomżanie nie wykorzystali błędu naszej defensywy. WARMIA była jednak konkretniejsza i skuteczniejsza. Po pierwszych 45 minutach wszystko wyglądało bardzo dobrze.
Po zmianie stron obraz meczu zmienił się diametralnie. ŁKS II ruszył zdecydowanie do przodu, a WARMIA przez kilka minut miała ogromne problemy z utrzymaniem piłki i oddała inicjatywę gospodarzom. Już w 48. minucie po rykoszecie piłka trafiła w słupek naszej bramki, a cztery minuty później Radziszewski musiał wykazać się świetną interwencją. Chwilę później ponownie uratował nas słupek.
Gospodarze coraz mocniej naciskali i w 60. minucie zdobyli kontaktowego gola. Mateusz Zalewski zdecydował się na centrostrzał, piłka po drodze otarła się jeszcze o jednego z naszych zawodników i całkowicie zaskoczyła Radziszewskiego. 1:2.
Nie minęła nawet minuta, a był już remis. Tym razem świetnym strzałem popisał się Bartosz Bremer, a piłka po kolejnym rykoszecie wpadła do naszej bramki. W ciągu zaledwie dwóch minut gospodarze odrobili dwubramkową stratę. 2:2!
W tym momencie mecz wymknął się spod kontroli obu zespołów. WARMIA musiała jednak szybko odpowiedzieć – i zrobiła to w najlepszy możliwy sposób.
W 65. minucie Priestley Boateng doskonale obsłużył podaniem Mikołaja Siemieniuka. Nasz pomocnik znalazł się w sytuacji sam na sam z Dębskim i zachował zimną krew, posyłając piłkę do siatki! 2:3!
Ten gol miał ogromne znaczenie. Gospodarze jeszcze kilkukrotnie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale tym razem defensywa WARMII, wspierana przez bardzo dobrze dysponowanego Kacpra Radziszewskiego, nie dała się już zaskoczyć. Bramkarz naszego zespołu szczególnie efektownie interweniował w 75. minucie po strzale Bartosza Chorążewicza.
W końcówce to WARMIA mogła podwyższyć wygraną. Świetną akcję przeprowadził Kuźma, po której mieliśmy rzut rożny, a w 90. minucie Aleksander ponownie znalazł się w dobrej sytuacji i uderzył z ostrego kąta tuż obok słupka. Gospodarze mieli jeszcze swoje stałe fragmenty gry, ale grajewianie wytrzymali nerwową końcówkę.
WARMIA mimo słabszych momentów w drugiej połowie spotkania pokazała charakter w pierwszym ligowym meczu sezonu. Dwubramkowe prowadzenie, utrata dwóch goli w ciągu minuty i błyskawiczna odpowiedź w postaci zwycięskiego trafienia – ten mecz miał praktycznie wszystko, czego można oczekiwać od ligowej inauguracji.
Na szczególne słowa uznania zasłużyli strzelcy bramek: Dawid Kalinowski, Priestley Boateng i Mikołaj Siemieniuk, ale również Aleksander Kuźma, który przy swoim ligowym debiucie w barwach WARMII dał się zapamiętać świetną postawą i udziałem przy drugim golu. Ważną postacią spotkania był także Kacper Radziszewski, którego interwencje w trudnym momencie drugiej połowy miały ogromne znaczenie dla końcowego wyniku.
Warto też podkreślić, że dla Aleksandra Kuźmy, Kasjana Klebusa i Macieja Zieglera był to pierwszy ligowy mecz w barwach WARMII. Kuźma i Klebus pojawili się w podstawowym składzie i rozegrali bardzo dobre spotkanie, natomiast Ziegler wszedł na boisko w końcówce i ten debiut też wypadł pozytywnie.
WARMIA rozpoczęła sezon od zwycięstwa i trzech punktów! A patrząc na emocje, jakie towarzyszyły inauguracji w Łomży, możemy być pewni jednego – nowy sezon IV ligi podlaskiej zapowiada się niezwykle ciekawie.
Skrót meczu:
09.08.2026 Łomża, Stadion MOSiR ul. Zjazd 18
ŁKS II Łomża – WARMIA Grajewo 2:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Dawid Kalinowski 23′, 0:2 Priestley Boateng 34′, 1:2 Mateusz Zalewski 60′, 2:2 Bartosz Bremer 61′, 2:3 Mikołaj Siemieniuk 65′
ŁKS II: 1.Dębski – 4.Karolak, 5.Sychowicz, 14.Kacprzyk (Kpt), 18.Bremer (69′ 20.Kossakowski) – 10.Domański, 6.Zalewski, 2.Moćkun (38′ 8.Chludziński) – 17.Kijek, 11.Proniewski (46′ 9.Chorążewicz), 19.Bagiński (82′ 15.Stomski)
REZERWA: 12.Faryna – 8.Chludziński, 9.Chorążewicz, 3.Kołodziejek, 20.Kossakowski, 13.Lemański, 16.Mroczkowski, 15.Stomski
TRENER: Tomasz Staniórski
WARMIA: 12.Radziszewski – 5. Turczewski, 20.Klebus, 18.Edison (Kpt) (79′ 3.Ostrowski) – 4.Mikucki (84′ 21.Żbikowski), 10.R. Kalinowski, 16.Bukowski (65′ 88.Żabiuk), 17.Kuźma – 22.D. Kalinowski, 15.Boateng (84′ 9.Ziegler), 8.Siemieniuk (90′ + 2′ 19.Cylwik)
REZERWA: 52.Mysiewicz – 2.Matysiewicz, 3.Ostrowski, 21.Żbikowski, 19.Cylwik, 9.Ziegler, 88.Żabiuk
TRENER: Karol Salik
Sędzia: Jakub Rutkowski (Ignatki, Podlaski ZPN)




