
W sobotnie popołudnie na stadionie miejskim w Zambrowie naprzeciw siebie stanęły dwie najlepsze ekipy obecnego sezonu – absolutny suweren rozgrywek i pewny już awansu lider oraz walczący o prawo gry w barażach wicelider z Grajewa. Po pełnym emocji i zwrotów akcji meczu podopieczni Karola Salika zremisowali 1:1, wywożąc z trudnego terenu niezwykle cenny punkt.
Przed spotkaniem sztab szkoleniowy WARMII musiał zmierzyć się z nie lada problemem. W kadrze meczowej niespodziewanie zabrakło Rafała Kalinowskiego, którego dopadł wirus. Było to duże osłabienie składu naszego zespołu. Grajewianie jechali jednak do Zambrowa z jasnym celem – ugrać punkty, które przybliżą ich do realizacji postawionego przed rundą wiosenną celu, jakim jest wicemistrzostwo ligi.
Od pierwszych minut spotkanie było bardzo intensywne. Obie drużyny szukały swoich szans, jednak defensywy długo kontrolowały sytuację. W 19. minucie gospodarze wywalczyli rzut wolny z prawej strony naszego pola karnego, który zapowiadał duże zagrożenie, lecz grajewianie wyszli z tej opresji obronną ręką. W końcówce pierwszej odsłony mecz wyraźnie przyspieszył. W 35. minucie OLIMPIA przeprowadziła skuteczną akcję – po precyzyjnym zagraniu w pole karne, piłkę do siatki skierował niezawodny snajper zambrowian, Przemysław Jastrzębski, otwierając wynik meczu.
WARMIA próbowała natychmiast odpowiedzieć, ale to gospodarze przed przerwą stworzyli kolejne groźne sytuacje. W 41. minucie potężny strzał Michała Czarneckiego świetnie sparował Kacper Radziszewski. Nasz bramkarz popisał się doskonałą paradą również w 45. minucie, broniąc mocne uderzenie Michała Stecia. Tuż przed gwizdkiem oznajmiającym przerwę, w drugiej minucie doliczonego czasu gry Patryk Malinowski uderzył z rzutu wolnego z 20 metrów nad poprzeczką i zespoły schodziły do szatni przy prowadzeniu gospodarzy 1:0.
W przerwie trener Karol Salik zdecydował się na jedną korektę – Mateusza Grabarza zastąpił Bartłomiej Żbikowski. W 49. minucie groźnie uderzał Piekut, ale na nasze szczęście piłka minęła światło bramki. Kilka minut później po rzucie rożnym dla OLIMPII, najwyżej w polu karnym wyskoczył Radziszewski, pewnie piąstkując futbolówkę.
Z biegiem czasu grajewianie zaczęli przejmować inicjatywę, szukając wyrównującego trafienia. W 65. minucie akcję całego zespołu zainicjował Dawid Kalinowski, który obsłużył Bartosza Sawickiego. Niezbyt czyste uderzenie Bartka przerodziło się w asystę – piłkę przejął Priestley Boateng, który efektownym strzałem nie dał szans Pawłowi Rutkowskiemu!
Zdobyty gol uskrzydlił nasz zespół, choć gospodarze natychmiast ruszyli do odrabiania strat. W 67. minucie po groźnym dośrodkowaniu interweniował Bartosz Matysiewicz, wybijając piłkę na róg. Chwilę później po rozegraniu tego stałego fragmentu gry ponowną kapitalną interwencją popisał się Radziszewski. Mecz w tym okresie całkowicie się otworzył. W 69. minucie WARMIA stanęła przed kapitalną okazją na objęcie prowadzenia, jednak zabrakło centymetrów. Kilkadziesiąt sekund później blisko szczęścia był Szymon Żabiuk – jego piękny strzał z rzutu wolnego z trudem na rzut rożny sparował bramkarz OLIMPII.
Końcówka spotkania przyniosła duże emocje. W 84. minucie z boiska za drugą żółtą kartkę usunięty został zawodnik gospodarzy, Tomasz Piekut. Gra w przewadze otworzyła przed WARMIĄ szansę na zadanie decydującego ciosu. W 86. minucie faulowany przed polem karnym był Sawicki. Do rzutu wolnego ponownie podszedł Żabiuk, uderzył kapitalnie, ale Rutkowski raz jeszcze świetnie obronił. W drugiej minucie doliczonego czasu gry piłkę meczową miał Dawid Kalinowski, jednak jego strzał padł łupem bramkarza gospodarzy.
Po pięciu doliczonych minutach arbiter Krzysztof Jabłonowski zakończył ten niezwykle emocjonujący i stojący na wysokim poziomie pojedynek. Remis na boisku mistrza ligi to rezultat, który należy szanować, choć pozostaje lekki niedosyt po niewykorzystanych szansach w końcówce. Do upragnionego udziału w barażach podopiecznym Karola Salika brakuje w tym momencie dwóch punktów. Kolejna szansa na ich zdobycie już w najbliższą środę, 10 czerwca, kiedy to o godzinie 18:00 podejmiemy u siebie KS Michałowo.
Skrót meczu:
06.06.2026 Zambrów, Stadion Miejski ul. Wyszyńskiego 8
OLIMPIA Zambrów – WARMIA Grajewo 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Przemysław Jastrzębski 35′, 1:1 Priestley Boateng 65′
OLIMPIA: 1.Rutkowski – 4.Wasiluk, 13.Czarnecki, 15.Mantur, 6.Giovani, 19.Mosionek (71′ 7.Dąbrowski), 5.Łazarski, 14.Malinowski, 20.Piekut, 77.Steć (79′ 18.Puławski), 9.Jastrzębski (Kpt)
REZERWA: 12.Wiśniewski – 3.Mastalerz, 7.Dąbrowski, 11.Malec, 10.Dybowski, 18.Puławski, 22.Zawadzki, 99.Trąbka
TRENER: Michał Kolanowski
WARMIA: 12.Radziszewski – 5.Turczewski (62′ 2.Matysiewicz), 18.Edison (Kpt), 3.Ostrowski – 24.Grabarz (46′ 21.Żbikowski), 8.Siemieniuk, 10.R. Kalinowski, 88.Żabiuk, 7.Kułak – 22.D. Kalinowski, 15.Boateng, 20.Sawicki
REZERWA: 1.Sobolewski – 2.Matysiewicz, 4.Mikucki, 19.Cylwik, 9.Karpiński, 21.Żbikowski
TRENER: Karol Salik
Sędzia: Krzysztof Jabłonowski (Białystok, Podlaski ZPN)
Żółte kartki: Piekut (dwie), Giovani (OLIMPIA), Boateng (WARMIA)
Czerwona kartka: 84′ Tomasz Piekut (OLIMPIA) – w konsekwencji drugiej żółtej




